Dawnych obyczajów czar. Projekt Debiutantki - 10.11.2012

Projekt „Debiutantki” trwa. Jego celem jest „zbudowanie wyjątkowego społeczeństwa, wartościowych, mądrych i otwartych na innych ludzi”. Kilkanaście dziewcząt w Pałacu w Wilanowie spotyka się w wybrany weekend miesiąca. Dlaczego? Pod okiem fachowców, oprócz nauki tańca, gracji i elegancji, chcą poszerzyć wiedzę z zakresu psychologii, obyczajowości, wystąpień publicznych czy savoir vivre. Mają okazję spotkać autorytety i skorzystać z ich rad. Na każdym zjeździe pojawia się gość specjalny – wybitna osoba, która dzieli się z młodzieżą swoją, nierzadko wyjątkową, wiedzą.

Weekendowy debiut

Pierwsze weekendowe spotkanie za nami. Debiutantki zaczęły od zwiedzania Pałacu w Wilanowie. Miały okazję obejrzeć zabytki, obrazy i pałacowe wnętrza. Oprócz ciekawej historii i tajemnic miejsca w pięknej scenerii, poznały również anegdoty z życia mieszkańców. Po ciekawym wykładzie przewodniczki, dziewczęta spotkały się z projektantką firmy Samanta, która wprowadziła uczestniczki w świat haftów i koronek. Opowiedziała o historii bielizny oraz zdradziła w czym tkwi sekret tej dobrze dobranej.
Podsumowaniem dnia, było długo wyczekiwane spotkanie z Beatą Tyszkiewicz. W pięknej, pałacowej „Sali Uczt” Debiutantki wysłuchały rad udzielanych przez pierwszą Damę polskiego kina, a w niedzielny poranek w stylowym wnętrzu klinki SkinClinic, dowiedziały się od specjalistów, jak krok po kroku dbać o skórę twarzy. Skorzystały z cennych, indywidualnych porad i profesjonalnych, pielęgnacyjnych zabiegów. Weekend pełen wrażeń? Taki właśnie był.

Na królewskiej pensji

W projekcie „Debiutantki”, uczestniczy osiemnaście panien w wieku od osiemnastu do dwudziestu pięciu lat. To wyjątkowe dziewczyny. Młode, ambitne kobiety, które marzą o ukończeniu prestiżowych uczelni, podróżach, szczęśliwym i spełnionym życiu.
Niektóre są uzdolnione artystycznie – rysują, malują, ich pasją jest grafika, fotografia, szycie, haft czy projektowanie. Inne kochają muzykę, pięknie śpiewają, grają na instrumentach, tańczą. W grupie nie brakuje dziewcząt, które kochają gotować i uprawiają sport. W przyszłości chcą działać kreatywnie, zwiedzać ciekawe miejsca, władać wieloma językami, zostać wolontariuszkami w dalekich krajach, czy stworzyć własną markę odzieżową. Skąd zainteresowane projektem „Debiutantki”? Chcą poznać tradycyjne formy kształcenia, uczestniczyć w spotkaniach z autorytetami i korzystać z ich rad, które pomogą pewniej wkroczyć w dorosłe życie.

Damą być

Do złotego zeszytu pedagogów przedsięwzięcia wpisała się prawdziwa Dama naszych czasów – Beata Tyszkiewicz.
Przekazała młodym adeptkom, żeby przede wszystkim ceniły siebie i swój czas. Zdradziła, że kluczem do szczęścia jest dobre samopoczucie, polubienie własnej osoby. Zadowolenie i akceptacja to cała tajemnica kobiecego wdzięku. Zaproponowała, żeby wszystkie Debiutantki, każdego dnia pisały na kartce „Jestem Perfekt”, tak długo, aż w to uwierzą. Radziła, żeby nie kolekcjonować pretensji, do których kobiety mają skłonność. Akcentowała, że szczerość jest zawsze w modzie, nawet w sytuacjach trudnych i niezręcznych. Na wielkie wyjścia, odradzała niewygodne buty, uwierającą biżuterię, za to odwołała się do sprawdzonych babcinych metod dbania o urodę i doradziła, żeby przed snem szczotkować włosy włosianą szczotką. Przypomniała, że młodość niczego nie usprawiedliwia, a czas na „szaleństwo” trwa całe życie.
Młode panny z zainteresowaniem słuchały wykładu w klimatycznej, wilanowskiej „Sali Uczt”, gdzie niegdyś przechadzała się dyplomatyczna, inteligentna i kobieca „Pani na Wilanowie” - Królowa Marysieńka.

Jesteśmy przekonani, że w takich okolicznościach i z takimi radami wybitnego gościa, (a będzie ich jeszcze wielu!) uczestniczki już jako prawdziwe damy, przystąpią do realizacji swoich pasji, marzeń i planów.

Justyna Mickiewicz

▲ Góra strony